Na luzie - Toksyczne wakacje?
Toksyczne wakacje?
Często zarzuca się nam, że nie potrafimy odpoczywać, że odpoczynek kojarzy nam się z piciem alkoholu i jedzeniem kiełbasek z grilla. A teraz na domiar wszystkiego coraz częściej zamiast wódki czy piwa pojawia się dymiący skręt.
Wakacje to czas odpoczynku i relaksu, który powinniśmy realizować wedle własnych upodobań. A te często bywają atakowane. "Dlaczego leżysz na hamaku i pijesz piwo?" - Pyta żona. "Nie mógłbyś np. pływać na desce windsurfingowej jak mąż Gośki, albo chociaż próbować przestać pić. Boże co za naród, w telewizji ostatnio mówili właśnie, że jesteśmy niucywilizowanym krajem, że nie potrafimy aktywnie wypoczywać. Wiesz co? Ty byś się idealnie nadawał na głównego bohatera tego programu."
Nie ma jak miło rozpocząć wakacje, tego typu rozmowy dośc często przewijają się podczas wspólnych wyjazdów z drugą połówką. Sfrustrowani pracą mężowie zamiast spokojnie odpoczywać słyszą juz pierwszego dnia uwagi na temat tego, że nie są super umięśnieni, że mają nadwagę, że wypili piwo, że palą papierosy. Szczerze mówiąc współczuje tym, którzy zamiast wakacji mają piekiełko prostujące "jakże zwichorwane kręgi" w prostym jak strzała kręgusłupie narodu. Kolejną katastrofą, jest próba spróbowania ziół sprzedawanych w dopalaczach. Próba zachęcenia prowadzącej obsesyjnie zdrowy tryb życia partnerki do spalenia skręta z dopalaczy kończy się krzykiem z jej strony: "Oszlalałeś chyba, będziesz wyglądał jak narkoman po tym skręcie - zobaczysz".
Takich zasłyszanych przeze mnie sytuacji było wiele, szczególnie na wakacjach. Nie wiem czy za całą sytuację winić tutaj oszołomionego piwem i trawą mężczyznę czy może ukierunkowaną przez kolorowe magazyny i telewizję kobietę. Dajmy sobie spokój z porównywanie swoich wakacji do rekalmy telewizyjnej - przecież to chore. Powinniśmy żyć w zgodzie z sobą samym i korzystać z wolnych chwil wedle upodobań. Ja np. planuje przejść Orlą Perć w Tatrach, zrobić kilka dobrych ujęć aparatem na szlaku, a po powrocie wyjść do Pubu wypić dużo piwa i głośno się śmiać. Wiem, że to sprawi mi dużo radości i odpoczne przy tym. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś mi każe chodzić po Gubałówce, bo najzwyczajniej w świecie jest to dla mnie za nudne.
Tak samo jest z tym chłopakiem, co chial kupić dopalacze. A może on nigdy nie próbował trawki, i przygoda zapalenia jej będzie dla niego równie intensywnym przeżyciem, jak dla mnie wyprawa w góry. Kobieta, którą fascynuje zdrowy tryb życia także powinna samorealizować się i cieszyć się z tego jak pieknie wygląda jej brzuch i tyłek. Jak najmniej toksycznych wakacji, życzę Wam i sobie.

Noclegi Online 



